OTO JAK RZĄD MOŻE NAPRAWIĆ KRZEMOWĄ DOLINĘ: ZOSTAW TO W SPOKOJU - TECHCRUNCH - PRASOWE - 2019

Anonim

Przeprowadziłem wywiady z większością kandydatów na prezydenta na temat ich stanowisk w kwestiach technologicznych w wyborach w 2008 roku. Po tych wywiadach poparłem jednego kandydata z każdej partii - Baracka Obamy i Johna McCaina. Żaden z nich nie prowadził wówczas prawyborów, ale wydawali się najlepszymi kandydatami, wyłącznie z perspektywy polityki technicznej.

Zawsze uważałem, że rząd ma skłonność do zerwania wszystkiego, czego dotknie, ale Obama w szczególności wydawał się inny. Rozumiał problemy techniczne, które sprawiały, że inni kandydaci byli oszołomieni. Część może być w jego wieku. Ale niezależnie od powodu, miałem realną nadzieję, że może on pomóc nam wprowadzić nowy wiek przywództwa technologicznego i wzrostu.

Naprawdę nie wierzę w to więcej.

Głównie z powodu złamanych obietnic. Z mojego wywiadu z nim:

Zdecydowanie popiera neutralność sieci i obiecał, że priorytetem będzie przywrócenie go na pierwszym roku urzędowania. Zaproponował inteligentne programy zwiększające wykształcenie technologiczne i dostęp do dzieci. Nie wierzy, że FCC poszło wystarczająco daleko w proponowanych przez siebie regułach otwierania aukcji częstotliwości 700 MHz. Chce zobaczyć wzrost liczby wiz H1-B wydanych każdego roku. Mocno wspiera badania nad odnawialnymi źródłami energii i ma realistyczne, rynkowe podejście do ograniczenia emisji dwutlenku węgla.

Nic z tych rzeczy się nie wydarzyło, ani nie wydaje się prawdopodobne, że stanie się to pod jego przewodnictwem.

Ale to więcej niż złamane obietnice. Nasz rząd jest po prostu zbyt zainteresowany mulczeniem w Dolinie Krzemowej poprzez tworzenie i egzekwowanie reguł opartych na niewielkim lub żadnym zrozumieniu konsekwencji. Doskonały przykład - ostatnio proponowany przez senatora przepis o reformie finansowej Chris Dodd dodał kilka przypadkowych przepisów, które mogły zniszczyć delikatny ekosystem kapitału venture w Dolinie Krzemowej.

Wcześniej w tym roku zostałem zaproszony na małe spotkanie z zamkniętymi drzwiami z Victorią Espinel, amerykańską koordynatką ds. Egzekwowania prawa własności intelektualnej wyznaczoną przez Obamę. Obecni byli prezesi i inni dyrektorzy wyższego szczebla wielu dużych i małych firm z Doliny Krzemowej. Spotkanie miało dotyczyć tego, w jaki sposób jej biuro może pomóc Silicon Valley w rozwoju. Jednak bardzo szybko stało się jasne, że Espinel ma jeden plan, jeśli chodzi o kwestie praw autorskich - pomagając wytwórniom muzycznym i studiom telewizyjnym / filmowym zajmować się Internetem na własnych warunkach.

Spotkanie było ściśle zapisane, dlatego nie pisałem o nim od razu po wyjściu z pokoju. A rzeczy, które powiedziała na tym spotkaniu, pozostaną bez zapisu, tak jak obiecałem. Ale powiem to - po godzinie wyszłam z kompletnej frustracji. Wśród wielu rzeczy, które powiedziałem w tym pokoju, było to:

Rząd może nadal sikanie w naszą klomb, ale wkrótce wszystkie kwiaty będą martwe.

Problem z Espinel polega na tym, że musi śledzić dolary lobbingowe, a te dolary pochodzą od starych, zakorzenionych graczy - wytwórni telewizyjnych i filmowych oraz wytwórni płytowych. I jak powiedziała na spotkaniu ze mną (ten jedyny cytat, którego użyję), "W końcu mam tytuł do egzekwowania praw własności intelektualnej".

Więc, ok, w porządku. Ale dlaczego potrzebujemy kandydata na prezydenta, którego głównym zadaniem wydaje się być zamykanie startupów, które odstraszają wytwórnie i wytwórnie? Ci faceci mają stos prywatnych pieniędzy i różne opcje pozwów cywilnych w celu ochrony swoich praw, z pewnością nie potrzebują rządu, aby dodać kolejną warstwę zastraszania. I po co zawracać sobie głowę przychodzeniem do Doliny Krzemowej, by udawać, że chcesz znaleźć sposób, by pozwolić startującym firmom rozwijać się w kraju z nadmiernie restrykcyjną ochroną praw autorskich, zaprojektowaną dla świata bez Internetu?

Więc dziś wieczorem przeczytałem e-mail od dobrego przyjaciela z rozbawieniem:

Biuro Biura Nauki i Technologii Białego Domu poprosiło o kilka pomysłów, w jaki sposób prezydent i rząd federalny mogą zwiększyć przedsiębiorczość w zakresie wysokich technologii w Ameryce, i pomyślałem, że możesz mieć dobre pomysły w tej dziedzinie.

Szukają zarówno celów, jak i taktyki. Taktyka może obejmować prawodawstwo, wydatki federalne, partnerstwa publiczno-prywatne, wolę polityczną itp. Biorąc pod uwagę Twoją pozycję w społeczności, jestem pewien, że masz pewne przemyślenia na temat celów. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni uda mi się zebrać dla nich kilka pomysłów.

Moja odpowiedź była w zasadzie tytułem tego posta - nie chcemy ich pomocy, ponieważ i tak mają tendencję do przekształcania wszystkiego, czego dotykają w toksyczne odpady. Po prostu zostaw sobie Dolinę Krzemową. Proszę .

Widzę, jak wielu znajomych spędza czas w Waszyngtonie, pozując do zdjęć z Obamą i Hillary Clinton ostatnio. Bóg jeden wie, co właściwie mówią tym politykom, podczas gdy oni są zajęci graniem Pana Ważnej Osoby. Ale wątpię, żeby to właśnie oni mówili - zostawcie nas w spokoju, przestańcie sypać na nasze kwietniki .

Jeśli rząd chce pomóc innowacjom w tym kraju, powinien zająć się infrastrukturą. Włóż światłowód do każdego domu i firmy w USA Właściwie zacznij budować niektóre z tych szybkich sieci pociągów, aby ułatwić podróż. Przekaż komputery w ręce każdego dziecka w kraju, gdy tylko będą fizycznie w stanie naciskać przyciski. Heck, połóż kobietę na Księżycu. Nie wiem, czy ten ostatni wiele zrobi, ale przynajmniej będą zajęci, nie zawracając sobie głowy Doliną Krzemową.

Powiedziałbym, że wpuszczam do środka każdego wysoko wykształconego człowieka na świecie, który chce tu mieszkać, ale wiem, że tak się nie stanie. Będziemy nadal unikać nowej generacji wspaniałych zagranicznych przedsiębiorców z powodu jakiejś absurdalnej obawy, że odejmiemy nasze miejsca pracy. Za kilka lat ci przedsiębiorcy i tak nie będą chcieli tutaj mieszkać.

Dolina Krzemowa przyczyniła się do znacznego wzrostu naszej gospodarki w ciągu ostatnich kilku dekad i stworzyła niesamowite (i bardzo dochodowe) firmy, które czynią świat lepszym i ciekawszym miejscem do życia. Wszystko to wydarzyło się, podczas gdy rząd nas zignorował.

Nie chcemy materiałów informacyjnych. Nie chcemy "partnerstwa publiczno-prywatnego", a my na pewno nie chcemy prawodawstwa. Po prostu pozwól nam zrobić coś, a może dziękuję tym firmom, które tworzą setki tysięcy miejsc pracy i wysyłają ogromne podatki od zysków. Ponieważ wszystko, co możesz zrobić, to zepsuć coś pięknego. Naprawdę.